Uśmiech losu

Nigdy nie planowałem zostać żadnym specjalistą ds. eksportu czy innym tego typu pracownikiem, jednak los zdecydował za mnie i postawił mnie przed faktem dokonanym. Pewnego słonecznego popołudnia otrzymałem telefon od swojego kuzyna, Łukasza, który poinformował mnie, że w jego firmie właśnie zwolniło się stanowisko specjalisty ds. eksportu i jeśli chcę to on może mnie polecić swojemu szefowi. Jako absolwent transportu miałem przynajmniej wykształcenie niezbędne do objęcia tej posady, a w przypadku załatwiania pracy po znajomości doświadczenie zawodowe nie było już tak wielkim wymogiem.

Stwierdziłem wtedy, że skoro los tak otwarcie daje mi szansę na zatrudnienie zawodowe, to nie mogę okazać się niewdzięcznikiem i z niego nie skorzystać. Co z tego, że nie myślałem o posadzie specjalisty – przecież mogło się okazać, że jest to praca właśnie dla mnie. Kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje, a ja należę do osób, które nie boją się nowych wyzwań.

Dzięki protekcji Łukasza dość szybko udało mi się zdobyć posadę specjalisty, specjalista ds. eksportu Tczew. Początkowe tygodnie w pracy były trudne, choć już wtedy dotarło do mnie, że przez przypadek trafiłem do dobrej firmy, a co więcej na ciekawą posadę.

    Zostaw komentarz

    Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.**