Na spotkanie z klientem

Mimo, że zgodnie z nazwą swojego zawodu pracuję jako specjalista ds. eksportu Kraków i z zasady zajmuję się wysyłką towarów poza granice Polski, to od czasu do czasu zdarza mi się przyjąć zlecenie od jakiegoś dużego klienta w Polsce. Nie raz zdarzało się, że klienci-Polacy przez przypadek dodzwaniali się na moje biurko, zamiast biurko mojej koleżanki, a ja, jako dobry handlowiec miałam obowiązek wysłuchać  życzeń klienta i przygotować dla niego odpowiednią ofertę. Nie ważne, że dany kontrahent nie był obcokrajowcem – ważne, że miał pieniądze i te pieniądze chciał wydać na produkty naszej firmy.

Niektórzy klienci życzą sobie, by ofertę przygotowaną przez moją firmę przedstawić im na indywidualnym spotkaniu, dlatego jestem zmuszona wybrać się na oficjalne spotkanie, na którym muszę się prezentować jak najlepiej, ponieważ swoim zachowaniem i wyglądem daję świadectwo o zatrudniającej mnie firmie.

Do pracy zazwyczaj przychodzę ubrana w jeansy i jakiś sweter, jednak w przypadku spotkań z klientami muszę postarać się nieco bardziej. Z szafy wygrzebuję wtedy swoje eleganckie ubrania, prasuję bluzkę i zakładam buty na obcasie. Na spotkaniu muszę prezentować się niczym businesswoman, która jest obyta z eleganckim światem dużych pieniędzy i wielkich zleceń. Co z tego, że normalnie w pracy przesiaduję po turecku i nie przejmuję się nienagannym makijażem. Klienci oczekują od zleceniobiorców określonego zachowania i wyglądu i ja do tych oczekiwań mam obowiązek się dostosować.

    Zostaw komentarz

    Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.**