Czas na wizytę u lekarza

Po całym dniu siedzenia przed komputerem, poszukiwania nowych klientów i utrzymywania kontaktów z klientami już pozyskanymi jestem zazwyczaj tak bardzo zmęczony, że oczy same się zamykają, a mięśnie odmawiają wszelkiego posłuszeństwa. Ciągłe siedzenie w jednej pozycji na pewno nie wpływa zbyt pozytywnie ma mój układ mięśniowy, bo po ośmiu godzinach pracy biurowej mam wrażenie, że wszystkie moje kości i mięśnie są zastałe i mało rozciągnięte. Nieraz, podczas wstawania z fotela łapie mnie nagły skurcz łydki, który ustępuje dopiero po kilku minutach rozcierania i ugniatania zbolałego miejsca.

Wydaje mi się nawet, że ostatnimi czasy mam jakiś problem z kręgosłupem, bo podczas wypełniania zawodowych obowiązków specjalisty ds. eksportu często pobolewa mnie w tym samym miejscu, a ból z każdym kolejnym dniem coraz bardziej się nasila, specjalista ds. eksportu Radom. Zastanawiam się czy nie powinienem wybrać się do jakiegoś lekarza pierwszego kontaktu, żeby skierował mnie na prześwietlenie lub wystawił skierowanie do jakiegoś specjalisty od spraw kręgosłupa. Nie chciałbym za parę lat nabawić się jakiejś nieodwracalnej wady kręgosłupa lub czegoś podobnego. Mój organizm jest chyba nie przyzwyczajony do pracy biurowej. Gdy tuż po studiach zatrudniłem się jako zwykły pracownik produkcji nic mnie wtedy nie bolało, nawet gdy przenosiłem ciężkie paczki z towarem lub robiłem inne wymagające siły fizycznej rzeczy.

    Zostaw komentarz

    Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.**